To 24 był lutego, poranna zrzedła mgła, wyszło z niej 7 uzbrojonych kryp, turecki niosły znak. No i znów bijatyka, no znów bijatyka, no bijatyka...
Okręt nasz wpłynął w mgłę i fregaty dwie Popłynęły naszym kursem by nie zgubić się. Potem szkwał wypchnął nas poza mleczny pas I nikt wtedy...
Mozolny, twardy i trudny jest nasz wielorybniczy znój. Lecz nie przestraszy nas sztormów ryk i nie zlęknie groza burz. Dziś powrotnym kursem wracamy już, Rejsu...